sobota, 30 kwietnia 2011

I see You see, Isa Schmidlehner, Esther Stocker

Otwarcie / OPENING: 6.05.2011, 20.00

Zbiornik Kultury, Austriacki Konsulat Generalny w Krakowie, Austriackie Forum Kultury w Krakowie oraz Małopolski Instytut Kultury zapraszają na otwarcie wystawy „I see You see”.

Pokaz „I see You see” prezentuje prace dwóch znaczących artystek współczesnej sceny sztuki austriackiej. Obrazy i instalacje Isy Schmidlehner (ur. 1971) i Esther Stocker (ur. 1974) dotyczą malarstwa i jego potradycjonalnej nowoczesnej dekonstrukcji. Obydwie zajmują się problematyką związaną z ciągle na nowo powtarzanymi pytaniami o linię i płaszczyznę, przestrzeń i kolor, porządek i chaos.

Schmidlehner i Stocker eksperymentują emancypacyjnie z dialektyką obecności i nieobecności, z materią i niematerialnością, architekturą i ciałem, porządkiem i nieporządkiem, w nawiązaniu do postmodernistycznych estetyk znikania i rozpraszania, naznaczonych kategoriami mobilności, przesycenia i przejrzystości, światła oraz zanikiem konturów realnego. Przyspieszone czasoprzestrzenne kontinuum generujące niewidzialne i nieograniczone w pracach artystek z Wiednia pozwala wyzwolić zarówno iluzję ulotnej (wirtualnej) realności, jak i ujawnić efekty autonomii estetycznej subiektywności, dające się także odczuć na własnym ciele.

Wystawa w krakowskim Zbiorniku Kultury prezentuje prace obu artystek scalone w pasaże całoprzestrzennej aranżacji, w której struktury i (nie)porządek jednych stają się kostiumem, namiotem, ekranem albo przejściowym korytarzem dla drugich. Również emocje i oczekiwania, w zależności od pozycji, jaką przyjmie odbiorca, poddane są niespokojnemu i nieuchwytnemu balansowaniu pomiędzy intymną metaforyką malarstwa a dystansem wizualnego języka geometrii.

Goschka Gawlik – kuratorka wystawy


The I see You see show presents two major artists from the contemporary Austrian arts scene.
The pictures and installations of Isa Schmidlehner (born 1971) and Esther Stocker (born 1974) deal with painting and its post-traditional modern deconstruction. Both tackle the oft-reiterated issues of line and surface, space and color, order and chaos.

Schmidlehner and Stocker emancipatively experiment with the dialectic of presence/absence, with material and non-materiality, architecture and body, order and disorder, alluding to postmodern aesthetics of vanishing and dispersing, marked by categories of mobility, supersaturation and transparency, light and the effacement of the contours of the real. The accelerated time/space continuum generating the invisible and the limitless in the works of these Viennese artists allows us both to free the illusion of fleeting (virtual) reality and to uncover the effects of the aesthetic autonomy of subjectivity, which can also be felt on our own body.
The exhibition at Krakow’s Zbiornik Kultury presents works by the two artists, united in the passage of an arrangement throughout a space viewed as a whole, in which the structure and (dis)order of one becomes a costume, a tent, a screen or a passageway to another. Depending on the observer’s stance, his/her emotions and expectations are subjected to an unsettling and intangible balancing act between the intimate metaphors of the paintings and the distance of the visual language of geometry.


Goschka Gawlik - Curator




FOTORELACJA Z WERNISAŻU
(fot. Patrycja Gotszling)













piątek, 29 kwietnia 2011

Laboratorium Teatru Cieni


Zapraszamy do naszych sąsiadów:

TEATR FIGUR KRAKÓW
LABORATORIUM TEATRU CIENI
7-8 maja 2011,
teren byłej fabryki Miraculum (ul. Zabłocie 23)

więcej informacji i program:
www.teatrfigur.pl

WIDZIEĆ/WIEDZIEĆ – spotkanie poświęcone antologii tekstów o dizajnie

Spotkanie, czwartek, 5 maja, godz. 19:00
Zbiornik Kultury, ul. Zabłocie 23 (obok Klubu Fabryka), Kraków



Wydawnictwo Karakter i Zbiornik Kultury zapraszają w czwartek5 maja o godz. 19:00 na spotkanie z okazji premiery antologii najważniejszych tekstów o dizajnie WIDZIEĆ/WIEDZIEĆ. O roli refleksji krytycznej, teorii i o pożytkach płynących z wymiany poglądów dotyczących projektowania graficznego rozmawiać będą redaktorzy tomu: Przemek Dębowski i Jacek Mrowczyk oraz historyk dizajnu Andrzej Szczerski. Spotkanie poprowadzi Anna Zabdyrska.

WIDZIEĆ/WIEDZIEĆ to blisko czterdzieści tekstów stanowiących zwięzły przegląd teorii i historii dizajnu ostatnich stu lat, lecz tak naprawdę – niezbędnik każdego projektanta i niewyczerpane źródło inspiracji. To nie jest kolejna książka z obrazkami. To eseje, apele i polemiki najważniejszych teoretyków i praktyków projektowania graficznego na świecie.

Jedyne, co może zirytować bardziej niż zapomnienie lub zignorowanie cię przez następne pokolenia, to przyglądanie się, jak powtarzają twoje głupie błędy – pisze Jeffery Keedy. Po raz pierwszy polscy czytelnicy mają okazję prześledzić gorące dyskusje towarzyszące kształtowaniu się nowoczesnego dizajnu. Dyskusje, które w swoim czasie odbiły się szerokim echem w projektowym świecie, do których powracają kolejne pokolenia dizajnerów i bez których znajomości trudno się obejść.




Jacek Mrowczyk – redaktor książki WIDZIEĆ/WIEDZIEĆ, projektant grafik, absolwent Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Stypendysta Fulbrighta w Cooper-Hewitt National Design Museum w Nowym Jorku (2001/02) oraz Fundacji Kościuszkowskiej w Rhode Island School of Design w Providence (2006/07). Współzałożyciel i redaktor kwartalnika projektowego „2+3D“. Wykładowca na katowickiej ASP oraz RISD w Providence. Autor Niewielkiego słownika typograficznego (Czysty Warsztat, 2007), współautor (wraz z Michałem Wardą) PGR. Projektowanie graficzne w Polsce (Karakter, 2010).

Przemek Dębowski – redaktor książki WIDZIEĆ/WIEDZIEĆ, projektant grafik, redaktor, absolwent edytorstwa na Uniwersytecie Jagiellońskim. W latach 2005–2010 projektował okładki i książki dla najważniejszych polskich wydawnictw (m.in. W.A.B., Znak, WL, Czytelnik, WSiP). W 2008 roku współzałożył wydawnictwo Karakter, w którym zajmuje się między innymi projektowaniem szaty graficznej książek i doborem tytułów z dziedziny projektowania.

Andrzej Szczerski – historyk i krytyk sztuki, wykładowca w Instytucie Historii Sztuki UJ. Wykładał także na Uniwersytecie Goethego we Frankfurcie (2003) i na Uniwersytecie St Andrews w Wielkiej Brytanii (2004). Od 2009 roku Prezes Sekcji Polskiej Międzynarodowego Stowarzyszenia Krytyków Sztuki (AICA). Autor publikacji poświęconych sztuce XX wieku i sztuce współczesnej, w tym książek Wzorce tożsamości. Recepcja sztuki brytyjskiej w Europie Środkowej około roku 1900 (Kraków 2002), Modernizacje. Sztuka i architektura w nowych państwach Europy Środkowo-Wschodniej 1918-1939 (Łódź 2010). Współautor wystawy „Symbolism in Poland and Britain” w Tate Britain w Londynie w 2009 roku. Kurator wystawy „Modernizacje 1918-1939. Czas przyszły dokonany” w Muzeum Sztuki w Łodzi w 2010 roku.

POJEDYNEK - MARTA SALA


Rozerwana głowa na sukience Baśki

Marta Sala jest malarką wyjątkową na tle młodej sztuki nie tylko krakowskiej, ale i polskiej. Ta, w czasach ogłaszanych co raz rewolucji w malarstwie polskim, które rzekomo dokonują się a to za sprawą zmęczonych rzeczywistością, a to za postulowanymi renesansami malarstwa abstrakcyjnego, przekornie zwraca się w stronę gatunku, wydawałoby się najbardziej tradycyjnego i konserwatywnego, żeby nie powiedzieć mieszczańskiego, jakim jest portret. Gra przy tym z całą tradycją malarstwa zachodniego, wystawiając się na zarzut akademizmu i skompromitowanego historyzmu. I tak, wyszkolone na polskich akademiach i albumach sztuki oko odnajdzie w jej malarstwie nawiązania do Wróblewskiego, Nowosielskiego, Bacona i wielu innych. To jednak tylko pierwszy i na pewno nie jedyny poziom, na jakim można czytać portrety autorstwa Sali.
W istocie większość portretów jakie namalowała artystka, jest na tyle niekonwencjonalna, że przełamuje i dekonstruuje gatunek, do jakiego przynależą. Techniczna wirtuozeria i wykorzystanie niemalże wszystkich możliwości, jakie daje malarstwo olejne na jednym płótnie, odwraca uwagę widzów od owego aktu przełamania konwencji. Myśl, że w portretach Sali dzieje się coś niepokojącego, że portretowani przez nią wcale nie zostali sportretowani tak, jak wymaga tego konwencja gatunkowa, przychodzi nieco później. Wtedy też okazuje się, że portretowana przez Salę dziewczyna nie posiada głowy, ponieważ ta znikła poza ramą, a głowa chłopaka siedzącego na fotelu projektu Rietvalda właśnie eksplodowała i nie jesteśmy w stanie określić jego tożsamości, kobieta z kotem na kolanach natomiast ukryła swoją twarz w mroku, wystawiając jedynie kolana w czarnych rajstopach. Tym samym stajemy przed kłopotliwym faktem, że malarka zdeponowała sens i znaczenie portretowanych poza ramą obrazu. Tak, jakby przedstawienie twarzy było niemożliwe, jakby skonwencjonalizowany uzus, że w twarzy zawarta jest nasza tożsamość, przestał obowiązywać. Być może jest to portretowanie po czasach kryzysu reprezentacji i próba wyjścia z niego, być może artystka ukrywa swoich modeli i swoje modelki poza ramą, a ukrywaniem tym kieruje poczucie zażenowania i wstydu. Być może jest to jednak wyraz głębokiej troski i czułości, miłości artystki względem portretowanych, połączonych z sadystyczną perwersją. Z jednej strony oko i dłoń artystki rozerwały głowę chłopcu w szykownym fotelu, ale z drugiej strony, dzięki owemu aktowi symbolicznej i dosłownej dekapitacji, jego wstydliwe sekrety i brudne tajemnice zostały ukryte i zabezpieczone, ponieważ tylko nieliczni domyślają się jego tożsamości; większości natomiast pozostało podziwiać malarski kunszt artystki.
O tej czułości i ambiwalentnym uczuciu, miłości i nienawiści względem portretowanych przez Salę przekonuje także zabieg uhistorycznienia stosowany przez artystkę. Oto (konwencjonalny jak na nią, niczyja bowiem głowa nie została zgilotynowana ramą, ani rozerwana przez farbę) portret młodej kobiety utrzymany w szarościach. Nieliczni rozpoznają w niej Baśkę oraz jej nieciekawą historię wzlotów i upadków z przewagą na upadki. Dla pozostałych na osłodę pozostają kwiaty, róże na sukience. Dzięki nim mają szansę poznać historię dziewczyny z portretu. Jeśli pogrzebią w swoich prywatnych muzeach wyobraźni, dotrą w końcu do historii nieszczęsnego Wigelsa, który powiesił się w końcu roku 1908 w Paryżu. Znaleziono go w pracowni wiszącego na belce, z której jego trupa odcinał sam Pablo Picasso. Sportretował go jako Chłopca z fajką w niebieskim ubraniu z różami na głowie i w tle, które w obrazie Marty zstąpiły na sukienkę Baśki. Baśka co prawda nie ma fajki, ale ona jak się zdaje nigdy nie lubiła tytoniu. /Wojciech Szymański/

FOTORELACJA Z WERNISAŻU
fot. Patrycja Gotszling




wtorek, 26 kwietnia 2011

Spotkanie. Gili-Gili prezentuje: Eyjafjallajokull


CZWARTEK, 28.04.2011, godz. 20.00

Spotkanie z twórcami kwartalnika Gili-Gili: Joanną Kogut, Arturem Blusiewiczem, Dariuszem Vasiną, Katarzyną Skrobiszewską, Mają Maciejewską oraz autorami zamieszczonych w pierwszym numerze prac. Spotkanie poprowadzi Jakub Woynarowski.

“Gili-Gili prezentuje:” to nowy kwartalnik poświęcony ilustracji. Publikował będzie prace znanych i nieznanych, doświadczonych i początkujących – po prostu ciekawych – autorów. Jego jedyną treść stanowić będą ilustracje stworzone przez zaproszonych do udziału w numerze artystów, ułożone w rodzaj wizualnej opowieści. Kwartalnik powstaje z myślą o właścicielach galerii, wydawnictw, instytucji, aby mieli oni szansę zapoznać się z pracami oryginalnych twórców i nawiązać z nimi kontakt. “Gili-Gili prezentuje:” będzie również dostępny w księgarniach dla wszystkich miłośników ilustracji, komiksu, sztuki i kolekcjonerów nietypowych wydawnictw. Bohaterem ilustracji autorstwa dziewiętnastu artystów pierwszego numeru jest islandzki wulkan Eyjafijallajökull, który w zeszłym roku swoją aktywnością sparaliżował ruch lotniczy niemal w całej Europie.
W numerze pierwszym kwartalnika można oglądać prace następujących autorów:
Artur Blusiewicz, Rafał Borcz, Katarzyna Fijał, Małgorzata Józefowicz,
Joanna Kaiser, Carl Krull, Agata Leszczyńska, Agnieszka Łukaszewska, Maja Maciejewska, Krzysztof Marciniak, Mikołaj Moskal, Damian Nowak, Mateusz Otręba, Magda Paszewska, Agnieszka Piksa, Andrzej Plaskowski, Katarzyna Skrobiszewska, Dariusz Vasina, Karolina Źrebiec.

Artur Blusiewicz, Joanna Kogut, Maja Maciejewska, Katarzyna Skrobiszewska i Dariusz Vasina – piątka artystów, którzy przed dwoma laty połączyli siły tworząc grupę Gili-Gili. Zaczynali od tworzenia niewielkich serii ilustracyjnych i komisowych wzorów na bambusowych i bawełnianych koszulkach. Z czasem rozszerzyli swoją działalność o wydawnictwo.



piątek, 22 kwietnia 2011

Ze względu na Święta Wielkanocne, Zbiornik Kultury przez najbliższy weekend będzie nieczynny.
zapraszamy bardzo serdecznie do oglądania wystawy MARTY SALI już od poniedziałku 25 kwietnia w godz: 17-22

wtorek, 19 kwietnia 2011

Marta Sala Pojedynek

Wernisaż wystawy:
Kraków, ul. Zabłocie 23
teren byłej fabryki Miraculum, oddział kremów
Czwartek, 21 kwietnia 2011 r., godz. 21.00

Pojedynek to dziwne słowo. Z jednej strony przywołuje samotność, a przynajmniej sprawy, które załatwia się w pojedynkę, a z drugiej interakcję (choć, co prawda, wrogą). Z jednej strony oznacza eliminację przeciwnika, a zaraz potem delikatnie sugeruje, żeby się pojednać. Taki, ot, pojedynek znaczeń i asocjacji.

Trudno powiedzieć, że malarstwo Sali powstaje w pojedynkę – większość jej obrazów to portrety, które tworzy w interakcji z malowanymi osobami. Niełatwo jednak też uznać, że z jej prac emanuje atmosfera przyjaźni. Wręcz przeciwnie, wykoślawione twarze i zdeformowane ciała sportretowanych nasuwają skojarzenie, że w pracowni miała miejsce nieprzeciętna jatka. Oglądając te obrazy, odnosimy wrażenie, że artystka również na nas zasadza się z jakimś niebezpiecznym, malarskim narzędziem. Co więcej, Sala celuje i trafia. Ale jakże przyjemnie znaleźć się w zasięgu rażenia.

Łukasz Białkowski