czwartek, 7 kwietnia 2011

Pani Walewska

08.04−15.04.2011

Piotr Filipiuk / Marcin Maciejowski / Monika Misztal / Mateusz Okoński / Maciej Osika / Karol Radziszewski / Łukasz Surowiec / Piotr Swiatoniowski / Xawery Wolski jun.

Pani Walewska, romantyczna heroina, kochanka Napoleona Bonaparte, a jednocześnie patronka kultowego wyrobu PRL-u, kremu do twarzy na dzień i na noc dla kobiet. Co łączy te dwie postacie? Romantyzm i zgrzebny realizm? Pani Walewska, fantazmat, Pani Walewska, odda się za miliony. "Wszystko dla Polski, Sir".

Zapraszamy na pierwszą wystawę w nowej siedzibie Zbiornika Kultury, w oddziale kremów, konfekcji i naważalni, dawnej hali fabryki Miraculum, w której tworzono Panią Walewską.

Kurator: Wojciech Szymański

Wernisaż wystawy :
Kraków, ul. Zabłocie 23
teren byłej fabryki Miraculum, oddział kremów
piątek, 8 kwietnia 2011 r., godz. 20.00


wtorek, 5 kwietnia 2011

OTWARCIE II ZBIORNIKA KULTURY

Otwarciu towarzyszyła projekcja filmu Maksa Cieślaka "Lato". (link do strony artysty http://www.fauscik.pl/ )

Bycie-w-lecie

Projekt wystawowy „Zbiornik Kultury” jest próbą namysłu nad kondycją i potencjałem współczesnej sztuki. Jednocześnie u jego założenia znalazła się próba nakreślenia granic sztuki lub konstatacja o jej umowności lub nie. Do projektu zostały zaproszone wybitne indywidualności młodego i średniego pokolenia artystów polskich i zagranicznych, dla których sztuka jest punktem wyjścia do konceptualnych rozważań nad ideą obrazu i obrazowania lub nieobrazowania. Mottem przyświecającym próbie namysłu nad koncepcją idei jest tytuł historycznego już (niestety) obrazu Jacksona Pollocka pozbawionego tytułu jednak. Zawarte w tym tytule pytanie ma stanowić dla artystów pretekst do wyartykułowania własnych refleksji nad sensem sztuki i odwieczną potrzebą obrazowania. Organizatorzy oraz kuratorzy zakładają, że część realizacji zostanie przygotowana i zaprezentowana.

W filmie Lato (2010) Maksymilian Cieślak, wybitna indywidualność młodego i średniego pokolenia artystów polskich i zagranicznych, przekracza ograniczoną ekonomię (economimesis) lata ku ekonomii ogólnej filmu, dokonując szeregu przesunięć w tym, co Derrida nazwał „systemem dukcji” (produkcji, reprodukcji, indukcji, redukcji itd.). Część z nich Cieślak próbował rozpoznać. Uchylając władzę obramienia (kamerą, przedłużeniem swojego ramienia), umożliwiając przekroczenie granic Heideggerowskiej kategorii bycia-w-lecie (in-dem-Sommer-sein), niweczy dzieło, rozpuszczając je we frenetycznej wizji bycia pomiędzy wiosną a jesienią. Jednocześnie tylko ta nihilistyczna anihilacja tego-co-w-lecie, ofiarowanie bez zadośćuczynienia w odpowiedzi na pragnienie niemożliwe do nasycenia, warunkuje symboliczne działanie, przez które tworzy się sztuka. Cieślak zmusza nas do oscylowania, w nieustannym wysiłku przekraczania tego-co-wyobrażone o lecie, bycia pomiędzy Battaille’owską ekonomią nadmiaru a Lacanowską ekonomią braku.

Jak bumerang puszczony ręką Foucaulta powraca konstatacja impasu, który dotyczy kultury w ogólności, jak i jej estetycznych oraz etycznych obwarowań. Kryzys reprezentacji i rozmiękczenie opisującego naszą rzeczywistość świata pojęciowego stały się synonimami rozterek, jakie odczuwa współczesny człowiek wobec zmian pogody. Z drugiej strony – odczucie to nie jest niczym nowym. Warto pamiętać, że chociaż Heraklitejskie panta rhei obwieszczone zostało przed zgoła dwoma i pół tysiącem lat, jest ono – para-doxa-lnie – nadal jedyną pewną i niezmienną cechą towarzyszącej nam w życiu niepewności.

Być może człowiek nie potrafi żyć bez obrazu i bez odbicia, być może wynika to z wiary, że zatrzymanie w jednym kadrze lub zdaniu rozpędzonego życia może stanowić remedium i odpowiedź na przemijanie lata. Nie wiadomo.

1 kwietnia 2011 r.
Odnalazł, wybrał, uporządkował i do druku podał W. Szymański

czwartek, 31 marca 2011

Rusza nowy Zbiornik Kultury!

Młoda kultura potrzebuje przestrzeni. Zanim zdefiniują się hierarchie, zanim usankcjonują się nazwiska, zanim wiadomo będzie, kogo trzeba zobaczyć, gdzie trzeba bywać, o czym trzeba wiedzieć. Ruch potrzebny jest o krok wcześniej. Potrzebny jest inkubator sztuki, artystyczny hyde park, mrowisko działań. Potrzebna jest platforma pełniąca funkcję tuby ze swobodnym dostępem, dająca szansę wypowiedzi, umożliwiająca autoprezentację.

Dlatego, w odpowiedzi na oczekiwania środowiska artystów, po doświadczeniach zebranych przy współpracy z grupą artystyczną STRUPEKw ramach projektów „K27. Ścienny tygodnik uliczny” oraz „Zbiornik kultury”, MIK powraca do praktyki udostępnienia przestrzeni, którą młodzi artyści i kuratorzy będą mogli wypełnić propozycjami wystaw, spotkań, festiwali. Będą mogli wpisać się w życie kulturalne Krakowa z własną, autonomiczną propozycją. Będą mieli szansę opowiedzieć o tym, co jest dla nich ważne.

Wszystkich zainteresowanych współtworzeniem Zbiornika Kultury prosimy o kontakt z Mateuszem Okońskim, artystą i kuratorem, kierownikiem merytorycznym Zbiornika.

Wracamy na ul. Zabłocie 23, ale zajmujemy nowe miejsce. Wychodzimy z przestrzeni klubu i anektujemy Dział Kremów na drugim piętrze dawnej fabryki Miraculum.

Projekt potrwa co najmniej do 30 czerwca. Chcielibyśmy, żeby funkcjonował jak najdłużej. Liczymy na wsparcie mecenasów i sponsorów.

Start: 1 kwietnia 2011 r., godz. 22.00
W ramach otwarcia projekcja filmu „Lato” Maksa Cieślaka.












poniedziałek, 8 listopada 2010

ZBIORNIK KULTURY + POKA POKA



Zbiornik Kultury, czyli grafika Karoliny Kłos, przedstawiająca
rzeźbę Puryfikacja Mateusza Okońskiego
gości w listopadowym wydaniu POKA POKI.



Klub Fabryka, ul. Zabłocie 23, Kraków

wtorek, 26 października 2010

Koncert /// NEGRADONNA + HEKTE ZAREN



Zbiornik Kultury zaprasza wszystkich na koncert zespołów
NEGRADONNA i HEKTE ZAREN

Jest to nie lada okazja, aby poznać drugą naturę Cecylii Malik, której niedawno kibicowaliśmy we wchodzeniu na 365. drzewo. W środę o 20:00, wraz z siostrą Rozalią- jako zespół Negradonna- wystąpią w klubie Imbir na ul. Św. Tomasza 35. Tego wieczoru będzie można również posłuchać grupy Hekte Zaren.



Klub Fabryka, ul. Zabłocie 23, Kraków

niedziela, 3 października 2010

wtorek, 28 września 2010

Wojciech Szymański „Ta świnia, Okoński"- Recenzja pracy dyplomowej PURYFIKACJA Mateusza Okońskiego



Praca Mateusza Okońskiego Puryfikacja to symboliczna drzazga wbita w nasze świńskie ciała. Bo Okoński – jak ja – jest świnią, bo Polakiem się urodził. Puryfikacja to akt ofiarny; ofiara złożona z trupa Wandy wrzuconego do Wisły w świńskim przebraniu, któremu ciężar gatunkowy (marmuru) nie pozwala w spokoju odpłynąć w kierunku Mogiły. Drzazga wbita w twoje świńskie ciało i świńskie ciało tego miasta; w jego podbrzusze, miejsce najczulsze.

Na lewo most, na prawo most, a dołem Wisła płynie. Wisła w miejscu, w którym spoczywa marmurowa Wanda Okońskiego, mija dwa miasta: Kazimierz i Podgórze. Najbliższym mostem w okolicy jest łączący dwa brzegi i miasta Most Krakusa, dzisiaj Powstańców Śląskich, którym w 1940 roku przeszła żydowska ludność Kazimierza do nowych mieszkań w Podgórzu. Na lewo getto, na prawo getto, a dołem Wanda płynie.

Wszystko płynie. Wiślana fala obmywająca marmurową świnię, niesie ze sobą odbicie Wawelu i Skałki, dwóch świńskich nekropoli, aby po kilkuset metrach zmieszać się ze świńską krwią wypływającą kanałem odpływowym z rzeźni miejskiej zamienionej w galerię handlową.

W Puryfikacji Okońskiego oczyszczenie odbywa się permanentnie dzięki nurtowi Wisły, a jednocześnie – i paradoksalnie – przez geografię miejsca, jego usytuowanie pomiędzy naznaczonymi brzegami i odcinkami rzeki, nigdy się nie odbywa i nigdy się nie odbędzie. W pracy tej powraca prastara legenda o córce Kraka i ciągle, na nowo się odbywa. Bo w miejscu, gdzie Skamander wiślaną falą połyska wciąż materializuje się Wanda, co nie chciała Żyda. Jest to praca, która w inteligentny i nienachalny, gorzko-ironiczny sposób mówi o sprawach ostatecznych. Ileż w tym site-specific finezji, której brak takim żałosnym próbom, jak przeniesienie Dotleniacza Joanny Rajkowskiej z Warszawy do Krakowa. My – świnie, wszystkie świnie, także tę ostatnio podłożoną świnię, spławimy z nurtem Skamandra do Warszawy.

Wojciech Szymański




Klub Fabryka, ul. Zabłocie 23, Kraków